W dniach od 25.05 do 11.06 Szczęśliwy Pies zbiera siły do kolejnego sezonu wytężonej pracy z psami, w tym czasie nie będę mogła odpowiedzieć na Państwa telefony, proszę o kontakt mailowy - odpowiem tak szybko, jak będzie to możliwe.                                                                                                                                                                                                                                     


Spacer z psem

Każdy z nas wychodzi z psem - brzmi zupełnie prosto: weź smycz, obrożę i w drogę, ale zaraz po wyjściu dopada was... nuda. Jest kilka sposobów, żeby poradzić sobie z monotonnymi spacerami - zawsze możesz wziąć telefon, gazetę, tylko czy Twój pies będzie zadowolony z takiego "wychodzenia"?

Krótka smycz, pośpiech i zniecierpliwienie

Czy nie tak określiłbyś swój przeciętny spacer z psem? Można to łatwo zmienić. Na początek pomyśl o sprzęcie - linka czy smycz o długości ok.3-5 metrów, wygodne szelki albo szeroka, miękka obroża pomogą Twojemu psu poczuć się swobodniej podczas zwiedzania okolicy, a pies który czuje się lepiej, zachowuje się spokojniej - mniej ciągnie i rzadziej się wyrywa.
Krótka smycz ogranicza psu możliwość poznawania świata, węszenia - czyli otrzymywania informacji o sąsiadach, swobodnego chodzenia - pomyśl, jak często ściągasz smycz tak krótko, że pies ledwie dosięga przednimi łapami ziemi!, a nawet załatwienia potrzeb fizjologicznych w odpowiednim miejscu - pies nie ma szansy podreptania przez trawniki i wybrania tego jedynego miejsca.
Nieodpowiednia obroża, która sprawia psu ból - niezależnie od tego, czy poprzez wrzynanie się w szyję czy przez podduszanie psa, czyni spacer uciążliwym nie tylko dla psa, ale i dla nas. Co więcej, u psa może wytworzyć się skojarzenie otoczenia, obiektów - w tym również innych zwierząt i ludzi z nieprzyjemnym bodźcem - zaciskiem obroży, wbiciem się metalowych kolców. Krótko mówiąc, pies może utworzyć sobie następujący obraz sytuacji: pojawia się "obiekt" np. inny pies, "zaraz mnie będzie bolało, lepiej już teraz go odstraszę!" - może to powodować wystąpienie zachowania takiego jak szczekanie, wyrywanie się na smyczy do danego obiektu czy warczenie. Paradoksalnie, sprawia to, że ściągamy smycz jeszcze krócej, szarpiemy psa, krzyczymy na niego, a więc utwierdzamy go w przekonaniu, że pojawienie się "tamtego psa" powoduje przykre zdarzenia!

Od czego więc zacząć dobry spacer?

Ustal czas, jaki możesz poświęcić psu w danym momencie - może to być 20, 30 minut - pozwoli Ci to uniknąć nerwowego poganiania psa, kiedy wcale nie trzeba. Zabierz ze sobą ulubioną zabawkę psa, kilka smakołyków. Nie zapomnij też o dobrym nastroju!

Pierwsza część spaceru to kilka (a czasem kilkanaście!) minut przeznaczonych na węszenie, obejście "rewiru", sprawdzenie, co w trawie piszczy - pamiętaj, jeśli Twój pies zatrzymuje się uparcie w jakimś miejscu, znaczy to, że ktoś pozostawił tam niezwykle ważną informację! Pozwól psu przeczytać wszystkie wiadomości, nie poganiaj go - niech to będzie jego czas, dokładnie taki, jak Twoja poranna kawa i gazeta! Jeśli w czasie, jaki możesz przeznaczyć na dany spacer pies nie będzie chciał robić niczego poza węszeniem, pozwól mu na to, pamiętaj - spacer jest dla psa.

W kolejnej części zaproponuj psu kilka ćwiczeń ruchowych - gimnastyka przyda się psu w każdym wieku. Na pewno na osiedlu możesz odnaleźć ławki, słupki, krzaki czy drzewa, to doskonałe przeszkody. Na ławkę można się wdrapać, wejść pod nią czy ją okrążyć, słupki to możliwość wykonania slalomu, drzewa - nie od dziś to wiadomo - służą do wspinania się, biegania wokół. Weź do ręki smaczki i zachęć psa do podążania za Tobą, możesz pokazać psiakowi jak pokonać daną przeszkodę albo poprowadzić go ręką tak, żeby sam przeszedł. To naprawdę łatwe!
Przy każdym z takich ćwiczeń pamiętaj o dostosowaniu intensywności do stanu zdrowia i wielkości psa, unikaj dynamicznych skoków i zeskoków, zawsze uszanuj też, jeśli Twój pies będzie się obawiał wykonania jakiegoś ćwiczenia - wróć do tego później i obniż wymagania, zacznij od czegoś łatwiejszego.

Spacer to również doskonały czas na ćwiczenia podstawowych poleceń - chodzenia na luźnej smyczy, chodzenia przy nodze czy siadania, przywołania, leżenia i pozostawania w tej pozycji. Te ostatnie mogą zostać użyte przy zabawach węchowych. Kilka minut ćwiczeń pozwoli utrwalić umiejętności zdobyte podczas kursu posłuszeństwa, pozwolą też psu zmęczyć umysł - psia szkoła niczym się nie różni od ludzkiej, po wysiłku umysłowym zarówno psy, jak i ludzie są zmęczeni, a jeśli naukę połączymy z zabawą, zadowolenie ze wspólnej aktywności wzrasta. Zwróć uwagę, czy pies chętnie podejmuje dane ćwiczenie, czy sprawia mu to przyjemność - jeśli nie jesteś pewien, warto przyjrzeć się bliżej metodzie szkolenia i stosowanym przy ćwiczeniach zachętom.

Istotnym elementem spaceru jest możliwość swobodnego chodzenia, czasem biegania w zróżnicowanym terenie - pagórki, błota, woda, podłoża piaszczyste i inne. Ideałem byłby bezpieczny, ogrodzony bądź oddalony od wszelkiego ruchu park, gdzie bez smyczy albo na długiej lince pies mógłby samodzielnie pokonywać naturalne utrudnienia. Pozwala to równomiernie rozwijać się mięśniom, co jest ważne szczególnie w okresie wzrostu. Ponadto, pies sam może wybrać ulubioną formę ruchu.

Na koniec trochę spokoju. Praca nosem, w poszukiwaniu skarbów sprawia, że pies się uspokaja i wycisza - właśnie takiego psa powinieneś przyprowadzić do domu, szczególnie jeśli planujesz pozostawienie go na kilka godzin w samotności. Prosta i przyjemna zabawa w szukanie zgubionej zabawki może się kiedyś okazać bardzo użyteczna - wyobraź sobie, że gubisz klucze, a Twój pies przychodzi Ci z pomocą!
Wersja zabawy dla początkujących będzie wyglądała mniej więcej tak: weź psa na smycz, połóż zabawkę na ziemi (tak, żeby pies widział!), odejdź z psem nie pozwalając mu dosięgnąć zabawki - nawet jeśli Twój pies będzie patrzył na Ciebie "mówiąc": "Zwariowałeś! Nie widzisz, że zgubiłeś!" i odejdź na kilka kroków, po czym pokaż psu ręce, rzuć hasło "Zgubiłem" i idźcie razem w kierunku zabawki, kiedy pies podejmi "trop" i pójdzie do zabawki - uciesz się, nagródź, pobaw się z nim chwilę. Stopniowo zabawę może utrudniać nie pokazując psu, kiedy gubisz zabawkę.

Oczywiście, każdy spacer może wyglądać zupełnie inaczej - to zrozumiałe, że i pies, i opiekun może mieć gorszy dzień, być zainteresowanym tylko jedną ze wskazanych aktywności. Czasami spędzimy cały spacer na wąchaniu jednego, niezwykle interesującego kwiatka, innym razem nasz pies nie da nam spokoju, dopóki nie pokonamy z nim trudnego toru przeszkód, a następnie będzie chciał się tylko położyć obok ławki i posiedzieć z nami podziwiając widoki!

Słodkie nic-nie-robienie

Umiejętność "szwendania się" z psem jest bardzo istotna, a może się okazać, że i Tobie będzie niezmiernie przyjemnie "po-nic-nie-robić", pooglądać okolicę i rozprostować kości po całym dniu w biurze!
Zastanów się, czy nie dlatego pomyślałeś kiedyś o psie? Długie, przyjemne wędrówki w parku - jeśli tylko nie pada ulewny deszcz, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić sobie godzinę wakacji w środku miasta!

Jedno, o czym należy pamiętać - spacer jest dla psa, służy zaspokojeniu jego potrzeb - fizjologicznych, eksplorowania, aktywności fizycznej i umysłowej, czyli np. kopania dołków, namierzania i noszenia zdobyczy - to może być Twoja gazeta! I tak jak każdy pies jest inny, tak spacery powinny być dostosowane i uwzględniać to, co Twój pies lubi najbardziej!

Spacery to czysta przyjemność!

Roztopy uświadamiają nam, jak wiele wstydliwych tajemnic skrywał śnieg - odchody psów są niemal wszędzie, czy naprawdę my, psiarze lubimy ten widok? A przecież jesteśmy (jako grupa) jego autorami.
Sprzątanie nieczystości po swoim psie jest kwestią kultury, niezaprzeczalnie, ale czy nie powinniśmy również zadbać o higienę i bezpieczeństwo środowiska, w którym żyjemy?
Odchody mięsożerców nie są, jak się powszechnie twierdzi nawozem poprawiającym stan gleby, są za to pożywką dla bakterii i mogą nieść za sobą zagrożenie dla naszego zdrowia.

Na rynku są w tej chwili dostępne rozmaite sprzęty, które mogą nam pomóc sprzątać nieczystości bez "zbliżania" się do nich - popularne kupozbieraki.

"Ale to nieekologiczne! Odchody w plastikowym worku się nie rozkładają!"

To prawda, dlatego można skorzystać z innych rozwiązań - już teraz w wielu profesjonalnych sklepach zoologicznych, sklepikach przy szkołach dla psów dostępne są woreczki wyprodukowane np. z mączki kukurydzianej albo innego tworzywa, które ulega biodegradacji (popularne woreczki kompostowalne).

Nie uciekajmy się już więcej do wymówek takich jak: "inni nie sprzątają", "nie ma pojemnika" - szczelnie zamknięty woreczek można wrzucić i do zwykłego kosza, "mój pies robi małą kupkę" - przecież i w taką można wdepnąć!

Sprawa jest prosta - kulturalny i odpowiedzialny opiekun sprząta po swoim psie!

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej nt. spacerowych zabaw, możliwości aktywnego spędzania czasu z psem - napisz do nas, cyklicznie organizujemy wykłady i warsztaty z tego zakresu!